Jak używać zalotki

tagi: , ,

Trzy zasady kardynalne i garść rad o tym, jak używać zalotki.

Pierwsza zasada: Czystość
Zalotki używamy tylko na czyste, niepokryte tuszem rzęsy. Nigdy na pomalowane! Zasychająca maskara może skleić rzęsy z zalotką, a przecież nie o depilację tu chodzi.

Druga zasada: Ciepło
Zalotkę owiewamy ciepłym powietrzem z suszarki przez maksymalnie 5 sekund. Zawsze trzeba sprawdzić, czy zalotka nie jest gorąca! Inaczej oparzymy powiekę.

Trzecia zasada: Czas
Zalotkę staramy się przyłożyć jak najbliżej powieki. Trzymamy zaciśniętą przez około 10-30 sekund.

Teraz wystarczy zrobić to samo z drugim okiem i dokładnie nałożyć maskarę. Voila! Zalotne spojrzenie gotowe!

A tak nie używamy zalotki :)

Autor: Faflonietta, data publikacji: 31.10.2007

Komentarze

  1. sheena ' '

    a po co podgrzewac zalotke?????

  2. Faflonietta

    Ciepło sprawia, że rzęsy łatwiej się podkręcają i są mniej narażone na mechaniczne uszkodzenia.

  3. Anonim

    nie lubie efektu zalotki, rzesy wygladaja jak złamane wpół… lepszy efekt daje dobry tusz

  4. Faflonietta

    Do Anonim:
    Żeby rzęsy nie były złamane w pół, należy zalotkę szybkim ruchem zamykać i otwierać przesuwając się od nasady po końce rzęs. Ale jak wolisz sam tusz, to na pewno też Ci pięknie i bez zalotki!

  5. Aga

    nigdy nie próbowałam używać zalotki, bo słyszałam że to może niszczyć rzęsy. Polecam dający równie dobry efekt mascarę firmy Deborah, black and long. nie rozmazuje się, nie robią się grudki. kosztuje ok. 40zł, ale naprawdę warto!

  6. Aga

    dającą. oczywiście dającą równie dobry efekt :D

  7. Faflonietta

    Do Aga:
    O maskarze, którą polecasz pisałam: http://zalotka.com/makijaz/najczarniejsza-czern/
    Rzeczywiście dobra.

  8. żelka

    a ja nie muszę ogrzewać zalotki .
    mam ją na baterie hehe xD
    sama automatycznie sie nagrzewa .

  9. oh

    a ja mam bardzo małe oczy i w związku z tym nie dam rady chwycić zalotką rzęs od powieki, raczej same ich końce! :(

  10. dddd

    a ja sobie wlasnie przycielam polowe rzes zalotką T_T

  11. mis

    u mnie troche wyglądają jak połamane w połowie :)

  12. Carrisma

    Ja zaopatrzyłam się w zalotkę “Japonesque, Zalotka Power Curlerna” na http://www.igruszka.pl i jestem z niej bardzo zadowolona. Zalotka jest profesjonalna, bardzo dobrze wykonana (ma nawet logo firmy).

  13. Wredonisia

    Polecam podgrzewanie, ale nie zawsze mam czas bawić sie z suszarką. Moim domowym sposobem jest -w czasie gdy podkręcam rzęsy zalotką (zaciskając i puszczając, jednocześnie przesuwając sie ku końcom rzęs), wkładam zakręcony tusz pod ciepła wodę. Ciepły tusz również utrwala “skręt”, poza tym łatwiej sie nakłada, starszy tusz staje się mniej zeschniety, i mam wrażenie że lepiej sie utrzymuje :)

  14. Basiek

    Moje używanie zalotki również daje efekt złamanych w pół. Już próbowałam wiele razy, ale i tak mi nie wychodzi… ;/ Dobry tusz jest naprawdę dobrym rozwiązaniem. :D

  15. Ines

    Ja mam bardzo długie rzęsy, jak używam zalotki to nie muszę podgrzewać a efekt wspaniały ;)

  16. Fefka

    Lepiej używać zalotki termicznej czy zwykłej? Czy termiczna daje lepszy efekt czy jedynie nie trzeba jej podgrzewać suszarką?

  17. williwilli

    ja robie inaczej, po nalozeniu 1. warstwy zblizam zalotke do oka tak, aby podniesc nia rzesy do gory… nie zaciska rzes zalotka, tylko wykorzystujac jej wygiecie i dopasowanie do oka, lekko unosze rzesy na kilkanascie sekund… efekt taki sam, a przynajmniej nie niszcze rzes dodatkowe zaciskajac ja zalotka :) maluje rzesy codziennie, wiec mam juz wprawe w tym triku i wlasnie dzieki niemy nie ma efekty zlamanych rzes, tylko lekko ladnie uniesionych d gory, polecam i pozdrawiam!

  18. Justi

    A ja mam bardzo krótkie rzęsy, a bardzo zależy mi na podkręceniu. Jednak kiedy już uda mi się podkręcić rzęsy zalotką i maluje je tuszem podkręcającym to dfzieje się coś niedobrego, bo rzęsy tak po prostu opadaja i są proste jak “dachówki” :( jest na to jakaś rada?
    Pozdrawiam

  19. morzik

    takie cik cik?

  20. Justi

    hm? cik cik?

  21. do Justi

    a jak malujesz tuszem rzęsy? od spodu w góre czy zygzakiem? Miałam taki sam problem z tymi “dachówkami” bo malowałam rzęsy zygzakiem, szybkimi ruchami;P teraz maluje od powieki po same końce, bardzo pomału przesuwając szczoteczke i po 2 minutach nakładam drugą warstwe tuszu, w ten sposob rzęsy wydają mi się dłuższe, gęściejsze:)

  22. Justi

    mam chyba kiepski tusz, choć wydawało mi się że jest ok. Maluje tak samo jak Ty. Tez kiedyś tak zygzakiem ale teraz prosto, no i wydaje mi się że szczoteczka nie dotyka końcówek rzęs..albo sobie wolę tak wmawiać ;P możecie mi poradzić jakiś tusz do zalotki? albo ogólnie dobry tusz?

  23. Lena

    Ja zalotkę ogrzewam na parapecie w słoneczne dni:) Używam jej na rzęsy pokryte bazą pod tusz, bo wtedy efekt jest trwalszy. Potem tusz (ja lubię avon: super full, super shock lub uplifting, bo się nie rozmazują i nie kruszą). Przyznam, że wbrew osrzeżeniom czasem używam zalotki powtórnie po pomalowaniu tuszem (gdy wyschnie) i na to jeszcze delikatnie poprawiam końcówki tuszem. Wtedy mam naprawdę dłuugie i wywinięte rzęsy.
    Trzeba co jakiś czas sprawdzać, czy gumka w zalotce nie została przecięta (co dzieje się po dłuższym używaniu), wtedy zalotka jest do wymiany, faktycznie można sobie przyciąć rzęsy. Używam zalotki prawie codziennie od wielu lat i rzęsy mam całkiem długie i gęste, ale dbam o nie - na noc używam odżywki lub olejku rycynowego albo maści lanolinowej. Pozdrawiam wszystkie zalotko-maniaczki;)

  24. chatti

    a taką zalotkę jak jest na pierwszym zdjęciu, z taką gumową końcówką też należy podgrzać?? ;)

  25. iwona17

    ja to uzywam zalotki na niepomalowane rzesy Wystarczy 20 sek. a mam super podkrecone rzesy :) wtedy dopiero maluje rzesy .. ;] i super to wyglada .. . Mam taką samą zalotke jak na pierwszym zdjeciu tylko ze rozową i nie trzeba jej podrzewać hehe

Skomentuj